Styczeń pełen radości
Styczeń 2017. Bakterie pod mikroskopem, suchy lód, skręcanie mebli według instrukcji, tańce, występy i planszówki do późnego popołudnia.

Nowy rok zaczęliśmy tak, jak lubimy najbardziej: od działania. I od ogromu radości.
Zajrzeliśmy w świat, którego nie widać gołym okiem. Na płytkach Petriego wyrosły kolonie bakterii. Oglądaliśmy je pod mikroskopem i porównywaliśmy z ilustracjami. Potem przyszedł suchy lód: kłęby mgły, góry piany i mnóstwo „wow”.
Wspólnie skręcaliśmy meble. Dzieci czytały instrukcję krok po kroku, trzymały, przykręcały i wbijały kołki. Każdy miał swoje zadanie, a regał powstał z pracy wielu rąk.
Było też pisanie i czytanie, liczenie z liczydłem i książka czytana w kącie na kanapie. A kiedy przychodziło zmęczenie, był słodki relaks na kanapie.
Tańczyliśmy i występowaliśmy przed sobą nawzajem, w balowych sukienkach i bez. Planszówki potrafiły zatrzymać nas razem do późnego popołudnia.
To czwarta część cyklu „Historia Dmuchawca”. Wcześniej: część 1, Jak to się zaczęło, część 2, Uczymy się przez działanie i część 3, Pierwsze dmuchawcowe święta.
Fot.: archiwum Fundacji Dmuchawiec














